PZU Wojażer a obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego


Aby dowiedzieć się więcej na temat naszych usług umów się na
spotkanie z doradcą. Wypełnij

lub zadzwoń: (089) 590 68 590

Dodano: 2010-03-17 22:10:35

Nadal wielu obywateli polskich zameldowanych i prowadzących           w Niemczech działalność gospodarczą (Gewerbe), nie posiada pełnego ubezpieczenia zdrowotnego. Wielu z nich wykupiło w Polsce ubezpieczenie na pobyt za granicą, takie jak np.: PZU Wojażer, Allianz Globetrotter, Warta Travel. Wbrew rozpowszechnianej opinii, ubezpieczenia tego typu najczęściej nie są wystarczające, przede wszystkim z następujących powodów:

- nie spełniają wymogów obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego w Niemczech

- nie działają w przypadku osób na stale zameldowanych na terenie Niemiec

- są przewidziane wyłącznie na nagłe przypadki, nie zapewniają pełnej ochrony ubezpieczeniowej

 

Powszechny obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego w Niemczech został wprowadzony 1. stycznia 2009 r. Zakres ubezpieczeń prywatnych spełniających obowiązek musi odpowiadać przynajmniej zakresowi niemieckiego ubezpieczenia państwowego (gesetzliche Krankenversicherung). Ubezpieczenia prywatne muszą ponadto spełniać następujące wymogi (§ 193 Abs. 3 VVG): 

 

- pokrycie kosztów leczenia ambulatoryjnego i szpitalnego

- udział własny w kosztach leczenia nie może przekraczać 5000 euro/rok

- ubezpieczenie wykupione w firmie ubezpieczeniowej dopuszczonej do rynku niemieckiego

 

Żadna polska ubezpieczalnia nie jest dopuszczona do rynku niemieckiego i żadna z polskich ubezpieczalni nie oferuje ubezpieczenia spełniającego pozostałe wyżej wymienione wymogi obowiązku ubezpieczenia w Niemczech. Ubezpieczenie Globetrotter oferowane jest przez firmę TU Allianz Polska S.A., której działalność jest zarejestrowana w Polsce. Nie należy jej mylić z firmą Allianz działającą w Niemczech.  

 

Ubezpieczenia typu PZU Wojażer, Allianz Globetrotter czy Warta Travel, nie można w zasadzie określić mianem ubezpieczeń zdrowotnych. Są to raczej wypadkowe ubezpieczenia turystyczne, których celem jest pokrycie kosztów doraźnego leczenia za granicą w nagłych wypadkach i transportu ubezpieczonego do Polski, gdzie leczenie będzie kontynuowane w ramach polskiego ubezpieczenia społecznego. Zasadnicze pytanie brzmi wobec tego, czy z tego typu ubezpieczeń mogą korzystać osoby w innych krajach poza Polską, w których są również na stałe zameldowane. Odpowiedź jest oczywiście negatywna. Fragment ogólnych warunków ubezpieczenia PZU Wojażer brzmi (Rozdział I § 2.5): „Ubezpieczenie Wojażer ważne jest na terytorium wszystkich państw świata z wyjątkiem Rzeczpospolitej Polskiej i kraju stałego pobytu ubezpieczonego.” Praktycznie oznacza to, że osoby, które zdecydowały się na wykupienie tego typu ubezpieczenia, są ubezpieczone na całym świecie, za wyjątkiem Polski i Niemiec. Osoby, które twierdza inaczej, albo jeszcze nie korzystały ze świadczeń albo nie powiedziały ubezpieczalni całej prawdy. Przy relatywnie małych kwotach często udaje się otrzymać zwrot kosztów leczenia od ubezpieczalni. Problem zaczyna się przy większych sumach, kiedy ubezpieczalnia zadaje sobie więcej trudu, by dokładniej sprawdzić zasadność wniosku o refundację kosztów leczenia. Wówczas bardzo często dochodzi do odmowy.

 

Często powtarzającym się argumentem jest możliwość rozszerzenia tego typu ubezpieczenia o opcję pracy za granicą, często nawet - pracy fizycznej za granicą. Osoby, które używają tego typu argumentów zapominają jednak, ze meldując się w Niemczech kraj ten przestaje być dla nich zagranicą. Pod pojęciem pracy rozumiane są takie przypadki jak np.: oddelegowania przez polska firmę pracownika do pracy za granicą na okres tymczasowy, wyjazd na stypendium naukowe, praca sezonowa itp. W tym pojęciu nie mieści się natomiast prowadzenie w Niemczech działalności gospodarczej (Gewerbe). 

 

Osoby wykupujące tego typu ubezpieczenia często powołują się na zapewnienia pośredników ubezpieczeniowych, którzy sprzedali im polisę. Zapominają przy tym, że praktycznie każdy pośrednik zarabia na prowizji od sprzedanego ubezpieczenia. Dla nieuczciwych pośredników jest to niestety często główna motywacja, dobro klienta schodzi na dalszy plan. Tym bardziej, że udowodnienie pośrednikowi błędnego doradztwa jest w praktyce bardzo trudne. W przeciwieństwie do Niemiec, w Polsce nie jest jeszcze powszechne spisywanie tzw. protokołu z doradztwa, na podstawie którego można później pociągnąć pośrednika do odpowiedzialności. Dlatego aby uzyskać obiektywną informację, radzimy skontaktować się bezpośrednio z centralą firmy ubezpieczeniowej (nr telefonu PZU w Polsce: 0801 102 102). Pod tym numerem telefonu wielokrotnie uzyskaliśmy potwierdzenie, ze ubezpieczenie PZU Wojażer nie jest generalnie skierowane do osób, które zakładają za granicą działalność gospodarczą. Osobom, które mimo wszystko decydują się na wykupienie tego typu ubezpieczenia, radzimy domaganie się od pośrednika podpisania pisemnego oświadczenia, że działa ono w przypadku podjęcia za granicą działalności gospodarczej (Gewerbe). Wzór oświadczenia zamieszczamy poniżej: 


Oświadczenie pośrednika ubezpieczeniowego

 

Jedynym polskim ubezpieczeniem zdrowotnym, które spełnia wymogi obowiązku ubezpieczenia w Niemczech, jest ubezpieczenie państwowe w NFZ. Osoba ubezpieczona w NFZ musi być jednak uprawniona do korzystania z niego podczas pobytu w Niemczech. Są to np. osoby oddelegowane przez polską firmę do pracy za granicą, czy pracownicy naukowi wyjeżdżający do Niemiec na stypendium. Należą do nich również osoby prowadzące działalność gospodarczą zarówno w Niemczech                       jak i w Polsce, których główny punkt życiowy w świetle przepisów prawno-podatkowych jest w Polsce. Mimo zameldowania              w Niemczech, pozostają oni ubezpieczeni w polskim systemie społecznym i mogą korzystać z ubezpieczenia NFZ podczas pobytu za granicą. Prawo do tego potwierdzane jest formularzami E106 lub E101. 

 

Bardzo wiele osób zakłada w Niemczech działalność gospodarczą i pozostaje bezprawnie ubezpieczony w ramach polskiego ubezpieczenia społecznego. Unikając wykupienia pełnego ubezpieczenia zdrowotnego w Niemczech, osoby te oszukują zarówno państwo polskie jak i niemiecki. Do najczęstszych przypadków należą:

 

- ubezpieczenie w KRUS dzięki posiadaniu min. tzw. ha przeliczeniowego ziemi

- ubezpieczenie w ZUS jako osoba bezrobotna zarejestrowana w Urzędzie Pracy

- ubezpieczenie rodzinne na małżonka przebywającego w Polsce

 

Wyjeżdżając i podejmując w Niemczech działalność gospodarczą, osoby takie maja obowiązek poinformować o tym fakcie odpowiedni oddział ZUS lub KRUS. Wynikiem tego jest wymeldowanie z polskiego ubezpieczenia społecznego i konieczność ubezpieczenia w Niemczech. Bezkarność osób, które tego unikają, może okazać się jedynie odłożona w czasie. Współpraca            i wymiana informacji pomiędzy urzędami krajów Unii Europejskiej jest coraz bardziej zaawansowana. Jest bardzo prawdopodobne, że do informacji gromadzonych przez niemieckie urzędy finansowe, będą miały w najbliższej przyszłości dostęp również urzędy polskie.  

 

Wracając jeszcze raz do kwestii, czy polskie ubezpieczenia prywatne spełniają wymogi obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego, wiele osób twierdzi, ze zostało to potwierdzone lub nie zostało zakwestionowane przez takie instytucje jak: policja, urząd celny (Zollamt), urząd meldunkowy itp. Nie są to jednak urzędy odpowiedzialne za weryfikowanie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. Instytucja, która jest za to odpowiedzialna to państwowe kasy chorych. W celu sprawdzenia spełnienia obowiązku ubezpieczeniowego należałoby zwrócić się z pisemnym wnioskiem do jednej z kas chorych. Należy jednak liczyć się                          z konsekwencjami opisanymi poniżej. 

 

Osoby, które do tej spory nie spełniły obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego muszą liczyć się z konsekwencją nadpłaty zaległych składek wstecz od daty wystąpienia obowiązku. Częściowy obowiązek w państwowych kasach chorych                   w Niemczech wszedł w życie już z dniem 1. kwietnia 2007 r. i, wbrew powszechnej opinii, dotyczy większości obywateli polskich zameldowanych na terenie Niemiec i prowadzących działalność gospodarczą, którzy przed przyjazdem do Niemiec byli w Polsce ubezpieczeni państwowo np. z racji zatrudnienia lub jako bezrobotni. Podstawowa stawka państwowego ubezpieczenia zdrowotnego dla osób prowadzących działalność gospodarczą wynosi ok. 310 euro miesięcznie. Zalegle składki liczone od kwietnia 2007 r. do końca marca 2010 r. wyniosłyby wobec tego ponad 11.000 euro. Jeżeli przyjrzymy się zadłużeniu niemieckich kas chorych, łatwo odpowiemy na pytanie, czy kasy chorych będą chętnie sięgać po te pieniądze. Do tego dochodzi możliwa kara za niestosowanie się do przepisów prawa (tzw. Ordnungswidrigkeit), do maks. 2500 euro (§ 1 Abs. 1 OWiG).