Auslandsreise-Krankenversicherung Hanse Merkur a obowiązek ubezpieczenia


Aby dowiedzieć się więcej na temat naszych usług umów się na
spotkanie z doradcą. Wypełnij

lub zadzwoń: (089) 590 68 590

Dodano: 2014-02-11 08:31:10

Artykuł dotyczy ubezpieczenia zdrowotnego dla osób czasowo przebywających w Niemczech. Można je wykupić na okres do max. 5 lat. Ostatnio popularne są taryfy firmy Hanse Merkur (69€ lub 99€ na miesiąc). Teza artykułu jest następująca: Polacy, podlegający w Niemczech obowiązkowi meldunkowem, prowadzący działalność gospodarczą i posiadający tutaj tzw. ośrodek interesów życiowych, którzy wykupili opisywane ubezpieczenie, nie spełniają obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego (§193 VVG) i pielęgnacyjnego (Pflegepflichtversicherung - §1 SGB XI) w Niemczech. 

Dla kogo jest to ubezpieczenie? Prawo niemieckie dopuszcza ograniczone czasowo ubezpieczenia zdrowotne dla osób, które posiadają czasowo ograniczone prawo pobytu w Niemczech (befristeter Aufenthaltstitel) - §195 pkt. 3 VVG. Przykładem może być zagraniczny student, który przebywa w Niemczech z czasową wizą studencką. §1 pkt. 2 warunków opisywanego ubezpieczenia Hanse Merkur, które jest właśnie tego typu ubezpieczeniem, określa, że ubezpieczyć mogą się osoby, które posiadają inne niż niemieckie obywatelstwo i przebywają w Niemczech tymczasowo. §2 pkt. 1 określa ponadto, że złożenie wniosku może nastąpić najpóźniej w ciągu 31 dni od daty przyjazdy do Niemiec.

Dla kogo nie jest to ubezpieczenie? Przypadki osób, podlegających obowiązkowi zameldowania i prowadzących działalność zarobkową w wielu krajach, reguluje prawo UE. Według rozporządzenia Rady i Parlamentu Europejskiego (WE) nr 883/2004 z 29 kwietnia 2004 r., nadrzędne jest w takich przypadkach ustawodawstwo kraju, w którym osoba ma tzw. ośrodek interesów życiowych.  Dla osób podlegających w Niemczech obowiązkowi meldunkowemu, których firma w Niemczech jest jedyną działalnością zarobkową, jest to ustawodawstwo niemieckie, które nakłada na nich obowiązek pełnego ubezpieczenia zdrowotnego i pielęgnacyjnego. Takie osoby muszą wykupić ubezpieczenie, które m.in. jest nieograniczone czasowo (§195 pkt. 1 VVG), nie może zostać przez ubezpieczalnię wypowiedziane (§206 pkt. 1 VVG) oraz zawiera obowiązkowe ubezpieczenie pielęgnacyjne (§1 SGB XI). Wszystkich tych wymogów nie spełniają opisywane taryfy Hanse Merkur. Według przepisów UE takie osoby nie przebywają w Niemczech tymczasowo. I nie mają przy tym znaczenia osobiste plany dotyczące długości pobytu w Niemczech, fakt zamledowania w Polsce, czy przebywanie pozostałych członków rodziny w Polsce. Natomiast osoby, które prowadzą działalność zarobkową w wielu krajach, powinny zwrócić się z wnioskiem o określenie ośrodka interesów życiowych do odpowiedniej instytucji. W Polsce jest nią najczęściej ZUS, w Niemczech jego odpowiednik - Deutsche Rentenversicherung.

Jakie mogą być konsekwencje zawarcia takiego ubezpieczenia? Chcąc w przyszłości przejść na pełne ubezpieczenie, trzeba liczyć się z nadpłatą zaległych składek od momentu wystąpienia obowiązku ubezpieczenia (najczęściej od daty zameldowania). Wszystkie kasy chorych i większość firm prywatnych nie uznaje bowiem ciągłości z tego typu ubezpieczeniem. Jednym z wyjątków jest Hanse Merkur, która daje możliwość przejścia na własne taryfy pełnego ubezpieczenia. Nie daje jednak gwarancji! Przy przejściu na pełne ubezpieczenie należy liczyć się z tym, że jest się w międzyczasie strarszym, a składka zależy od wieku. Zależy ona też od stanu zdrowia w momencie zawarcia umowy. Ze względu na przebyte choroby, wykupienie pełnego ubezpieczenia może być znacznie utrudnione, droższe lub całkowicie niemożliwe. Chyba najgorszą konsekwencją jest jednak odmowa pokrycia kosztów leczenia. Zdarza się to niestety dość często. Zwłaszcza w przypadku większych kwot ubezpieczalnia dokładnie sprawdza umowy. Jeżeli okaże się, że ubezpieczony zawarł umowę bezprawnie (np. należy do grona osób z tezy artykułu albo podpisał wniosek później niż 31 dni od przyjazdu do Niemiec), umowa zostaje całkowicie unieważniona, a koszty leczenia nie są refundowane. Firma nie jest przy tym zobowiązana do zwrotu opłaconych do tego czasu składek. Przy mniejszych kwotach leczenia ubezpieczalnia tego po prostu nie robi i refunduje koszty, co niestety często używane jest przez propagatorów tego typu ubezpieczeń jako dowód na to, że tezy zawarte w artykule są nieprawdziwe.

Wydaje się, że to wszystko dzieję się przy milczącej aprobacie samej ubezpieczalni. Zapewne dlatego, że to dla niej doskonały interes. Do czasu, gdy klient jest zdrowy, ubezpieczalnia inkasuje składki. A w razie wniosków o refundację kosztów leczenia (oczywiście zdarza się, że szczególnie relatywnie mniejsze kwoty są zwracane), ubezpieczalnia ma wszelkie podstawy do wypowiedzenia umowy i odmowy pokrycia kosztów leczenia. Nie jest przy tym zobowiązana do zwrotu opłaconych do tego czasu składek. Innymi słowy czysty zysk praktycznie bez żadnego ryzyka!

Dlaczego więc na takie ubezpieczenie decydują się osoby, które są zobowiązane do wykupienia pełnego ubezpieczenia zdrowotnego? Bo jest tanie!? Bo nie trzeba robić badań lekarskich!? Bo chcą wierzyć, że takie ubezpieczenie wystarczy, bo o tym przekonuje ich pośrednik ubezpieczeniowy!? Ale jaka jest właściwie różnica między bezprawnym posiadaniem takiego ubezpieczenia a nieposiadaniem żadnego ubezpieczenia. Pod względem ochrony ubezpieczeniowej żadna! Pod względem finansowym – 100€ miesięcznie mniej na koncie.

Wykupienie pełnego ubezpieczenia zdrowotnego (Krankenvollversicherung), spełniającego wszelkie wymogi obwiązku ubezpieczenia zdrowotnego i pielęgnacyjnego w Niemczech, wcale nie musi okazać się przy tym droższe, jeżeli weźmiemy pod uwagę inne aspekty. Pełne ubezpieczenie tej samej firmy Hanse Merkur to dla osoby 20-letniej koszt od ok. 170€ miesięcznie, dla 30-letniej - od ok. 220€, 40-letniej - od. ok. 280€. Podstawowa składka ubezpieczenia państwowego w kasie chorych dla osób prowadzących Gewerbe to ok. 350€ na miesiąc (w określonych przypadkach istnieje możliwość obniżenia składki do ok. 240€). Tutaj jednak dodatkowo istnieje możliwość rodzinnego/darmowego ubezpieczenie najbliższej rodziny. Składki pełnego ubezpieczenia można praktycznie w 100% uwzględnić w rozliczeniu podatkowym, dzięki czemu oszczędzamy na podatku dochodowym. Takie ubezpieczenie uprawnia ponadto do ubiegania się o niemieckie świadczenia socjalne, takie jak np. Kindegeld (od 184€ miesięcznie na każde dziecko) etc.

Wiele osób nie posiada meldunku w Niemczech mimo zameldowania firmy. Można wnioskować, że skoro nie są zameldowani, nie podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w Niemczech. Pytanie tylko, czy takie rozwiązenie zawsze jest legalne. Można to sobie oczywiście wyobrazić na terenach przygranicznych. Poza obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego istnieje w Niemczech jednak również obowiązek meldunkowy. Według §1 pkt. 1 Meldegesetz (ustawa meldunkowa Bawarii) każda osoba, która zajmuje mieszkanie w Niemczech ma obowiązek zameldować się w odpowiednim urzędzie w ciągu 10 dni. Definicja pojęcia mieszkania w §14 ustawy obejmuje również zakwaterowanie w hotelach, pensjonatach itp. Ustawa zawiera kilka wyjątków, jak na przykład pracownicy zatrudnieni do prac sezonowych (nie Gewerbe!) nie mają obowiązku meldunkowego podczas pobytów do max. 2 miesięcy. Wiele osób prowadzących działalność gospodarczą w Niemczech bez meldunku robi to wbrew obowiązkowi meldunkowemu. Powinni oni się zameldować i tym samym podlegać obowiązkowi pełnego ubezpieczenia zdrowotnego i pielęgnacyjnego.

Niestety bardzo częstym powodem zawarcia umowy takiego ubezpieczenia jest błędne doradztwo pośredników, którzy oferują je osobom nieuprawnionym. Możliwość dochodzenia roszczeń z tytułu błędnego doradztwa jest przy tym bardzo ograniczona, ponieważ klient potwierdza pisemnie, że spełnia wszystkie warunki zawarcia umowy. Ustne oświadczenia mają, jak wiadomo, również moc prawną, ale bardzo trudno udowodnić fakt ich zaistnienia. Jedyną możliwością dochodzenia roszczeń w takim przypadku jest prawdopodobnie tylko złożenie zbiorowego pozwu przez większą grupę osób poszkodowanych przez tego samego pośrednika ubezpieczeniowego.

O czym pamiętać przy podpisywaniu umowy? 1. Żądać kopii podpisanych dokumentów. Tylko wtedy możemy udowodnić, czy dokumenty bez naszej wiedzy nie zostały zmieniane lub uzupełniane. 2. Żądać od pośrednika potwierdzenia prawa do wykonywania zawodu. Obecnie pośrednicy muszą uzyskać licencję, poprzedzoną odpowiednim wykształceniem. Bez takiej licencji prowadzenie działalności jako pośrednik ubezpieczeniowy jest nielegalne. 3. Pamiętać, że doradca, który sprzedaje ubezpieczenie również musi podpisać się na wniosku. 4. Żądać od pośrednika pisemnego oświadczenia, że zawierane ubezpieczenie spełnia wymogi obowiązku ubzpieczenia zdrowotnego i pielęgnacyjnego w Niemczech lub, że takiemu obowiązkowi dany klient nie podlega. 5. Pamiętać, że od daty podpisania wniosku ma się prawo do odstąpienia umowy w terminie do 2 tygodni. 6. Osoby, które podpisały umowę bezpodstawnie mają prawo do odstąpienia od niej w każdej chwili w trybie natychmiastowym. Nie muszą płacić ubezpieczenia przez cały określony we wniosku okres czasu.    

Gotowy formularz do podpisania przez pośredników sprzedających ubezpieczenie Auslandsreise-Krankenversicherung (w języku polskim i niemieckim) na stronie http://www.pldf.de/wiadomosci/31?PHPSESSID=pe2n6c8hrtdjcf2gv8dpgthtt7 lub w biurze firmy PLDF GmbH Polscy Doradcy Finansowi w Monachium, Hanauer Str. 3 (tel. 089 590 68 590).